wtorek, 22 kwietnia 2008

To już nie marzenie


Gdy było źle w sny nie wierzyłam
O kimś takim nawet nie marzyłam
bo po co tęsknić za tym który nie istnieje
I trwonić siły na złudne nadzieje.

Fortuna mi sprzyja dzisiaj to wiem
Szczęście nadeszło wraz z Twoim głosem
Nikt nie odgadnie jak to się stało
Że moje serce Twoje pokochało.

Bo sen w Ciebie się zmienił kochanie
Proszę codziennie Boga:Niech tak zostanie
Ja cała Twoja,Ty zaś mój cały
Jakiż świat stał się nagle wspaniały.

Czego więcej chcieć,gdy jest się w niebie
W obłokach stojąc tulić się do Ciebie.

niedziela, 20 kwietnia 2008

Paradoks

Cichy,nieznośnie głośny szum
Upadających na ziemię płatków śniegu.
Biały,lecz wciąż zbyt ciemny ich blask.
Słaby choć wciąż zbyt mocny zefir
Rwący kosmki moich włosów.

Idę dumnie niepewnym krokiem
Z wysoko opuszczoną głową.
Serce me rozżarzone zimnem.
Tak dziwny...dziwny jest ten świat
Gdzie nic nie jest takie
Na jakie pozornie wygląda.