ParadoksCichy,nieznośnie głośny szum
Upadających na ziemię płatków śniegu.
Biały,lecz wciąż zbyt ciemny ich blask.
Słaby choć wciąż zbyt mocny zefir
Rwący kosmki moich włosów.
Idę dumnie niepewnym krokiem
Z wysoko opuszczoną głową.
Serce me rozżarzone zimnem.
Tak dziwny...dziwny jest ten świat
Gdzie nic nie jest takie
Na jakie pozornie wygląda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz