niedziela, 4 listopada 2007


Biegnę uciekam sama nie wiem przed czym,

Miliony myśli,miliony wspomnień.

Uciekam przed nimi..

Uciekam niestrudzenie.

Zatapiam się w sztukę,

chwila wytchnienia...

I znów,znów gnam na oślep,

Nie zwarzając na nic.

Szukając czegoś,

Szukając dłoni,

Która chwyci moją dłoń

I pociągnie ku światłu.

Teraźniejszość!

Samotność...

Ona przeraża najbardziej...

Brak komentarzy: