piątek, 7 grudnia 2007



"Przebudzenie się z ziemskego snu-mistic"






Nie kończąca się gra moimi uczuciami,

Przez całe życie z mokrymi oczami.

Gdzie wyciągnąć dłoń prosząc o ratune?

Zapomnieć się muszę to szczęścia warunek.





Ale jak zapomnieć,że dzień jest znów szary?

Nie cieszą mnie już śpiew i dźwięki gitary.

Gdzie mogę odnaleźć oddech mistyczny,

Który pozwoli zabić świat klasyczny?





Gdzie moc co wleje w serce trochę magii?

Wkoło zbyt wiele kamiennej powagi.

Chcę poczuć raz jeden jedyny, potężną moc....

Matką mą niech stanie się ciemna,głucha noc.






Przez chwilę niech oderwę stopy od ziemi,

Uderzę w powietrze skrzydłami mymi.

Czas już nadchodzi na radykalne zmiany,

Tej nocy spali się mój świat słomiany.





Brak komentarzy: